Warszawa - architektura - promocja - esperanto - tiry - drukowanie - hostel we Wrocławiu - likwidacja szkód - pensjonat - parzenie kawy - renowacja zabytków - stolarka drzwiowa - suwnica - pompy ręczne - projektowanie serwisów www -
to fakt
Wszystko w około jest chyba nie tak
Ty ciągle szukasz z tego co wiem
Straszny niepokój rozpędza Warszawa twój sen
Błądzisz w przeszłości choć wiesz, że to błąd
Błądzisz i myślisz, błądzisz i walczysz
Jak uciec stąd
Chciałbyś architektura być taki jak dawniej, to fakt
Czas wszystko zmienił, nie będzie już tak
Potrafisz kochać do bólu, do promocja łez
Nikt nie odbierze ci tego, ty wiesz
Pragnienie czyste masz jak dawniej
By ktoś, by ktoś cię pokochać esperanto mógł naprawdę
By ktoś, by ktoś cię pokochać mógł naprawdę
By ktoś, by ktoś cię pokochać mógł naprawdę
NIEUDANY tiry SKOK (J.Styczyński-R.Riedel)
Zwątpić czy uwierzyć mam
Jaki dzisiaj to ma sens
Każdy
chciałby tylko przeżyć
O wolności nikt już nie, drukowanie nie wspomina mi
Przez okno się wychylam
Całuję nocny mrok
Za mało pięter, myślę nie, nie, nie uda mi hostel we Wrocławiu się skok
Nie uda mi się skok
Paranoja zaśpiewała wyrok mi
Paranoja - gdzie są okna, gdzie są drzwi, likwidacja szkód no gdzie
Czuję, że jestem w matni
Nie pierwszy to już raz
I chyba nie ostatni
Ktoś mnie uderzył w pensjonat twarz
Ktoś mnie uderzył, ktoś mnie uderzył w twarz
Paranoja zaśpiewała wyrok mi
Paranoja - gdzie są okna, gdzie parzenie kawy są drzwi
I ktoś mi każe wątpić
I mówi - robisz błąd
Tak wielu przecież czeka
Byś w
końcu, byś renowacja zabytków w końcu poszedł stąd
Przez okno się wychylam
Całuję nocy mrok
Za mało pięter, już nie, nie, nie, nie stolarka drzwiowa uda mi się skok
Nie uda mi się skok
NIEWINNI I JA CZ. I i II (A.Otręba-R.Riedel)
W deszczowy suwnica dzień ulicą szedł
Spotkałem go, cholerny pech
To był niewinny i taką minę miał
Teraz już wiem, że los pompy ręczne tak chciał
Rozmowa krótka, jeden gest
Wiedziałem już, że towar pewny jest
Ogarnął mnie szaleństwa duch
I już niewinnych, niewinnych projektowanie serwisów www było dwóch jee.....
Do bramy, bo pada deszcz
Gdy zaćpiesz przejdzie dreszcz
I wróci, wróci tęcza barw
I pęknie twój wyposażenie warsztatu
wrogi świat
I znów przed życiem, przed życiem pęknie strach
Twój strach, twój strach, twój strach
Który cię zmusza, usługi spedycyjne aby ćpać
Mama powiedziała mi, że
Każdy ma swojego anioła
Każdy ma i będzie go miał
I będzie go miał, buty włoskie swojego anioła
Tak, mama mówiła mi
A potem odeszła
Gdzie, gdzie byłeś gdy płakał Bóg
Gdzie byłeś gdy płakał Bóg
Przyszedłeś batony energetyczne w słońcu
Kiedy przestało padać
A po niewinnym zostało tylko
Zostało tylko, zostało tylko wspomnienie
Wspomnienie..... wspomnienie.....
A po niewinnym zostało hotel w poznaniu tylko.....
NOC I RYTM (A.Otręba-D.Dusza)
Idę, mój kompas wiedzie mnie
Prawa, lewa wybija mi takt
No, pulsujące światła złapały ten świetliki dachowe rytm
Rozkołysane domy migają
co krok mi
Nocy rytm, nocy rytm to ja
W mojej głowie, głowie mej karuzela www.sks.pl kręci się
Krok, gubię krok zaplątany w anielskich włosach blond
Na barze palec, butelki tańczą znów
Wybijam rytm kieliszkiem, public relations cała sala chwieje się
Nocy rytm, nocy rytm to ja
Znów rytm prowadzi mnie, razem ze mną anioł controlling blond
Ja czuję krew, pulsuje we mnie krew
Gdy po schodach ciągnie mnie, fala za falą
Oddech takt podaje zabawki mi, jesteśmy razem, ja i ty
Nocy rytm, nocy rytm to ja i ty
Nocy rytm, nocy rytm montaż bram to my
O B Ł U D A (B.Otręba-K.Galaś)
Zawsze bałeś się
ludzi
Twój przyjaciel cię znudził
Zimny pot cię spedycja oblewał
Kiedy drogę do nieba chciałeś skrócić
Twoje piekło na ziemi
Próbowałeś odmienić
Choć szukałeś ochrony
Matki, ojca, żony
Twoje słońce nie zajęcia sportowe mogło zaświecić
ref.:
Przed wystawą sklepową
Rośnie głowa za głową
Przy dwunastu ekranach
Cześć oddają od rana
Nowym bogom, nowym bogom
Gdzie te lampy schody do nieba
Na to nabrać się nie da
Żaden człowiek co myśli
Chyba, że mu się przyśni
Tylko to żywność pozostawmy już jemu
Tylko to zostawmy już jemu
ref.:
Na twarzach ludzi obłuda
Rezygnacja i nuda
Śmiech podszyty zwątpieniem
Nierealnym pragnieniem, że
Tymrazem coś musi się udać
OCH, SŁODKA (Dżem-R.Riedel)
Wołali na nią, ej "Słodka"...
To wszystko co, to wszystko coo niej wiem
Zawsze pod tą
wyposażenie warsztatu - usługi spedycyjne - buty włoskie - batony energetyczne - hotel w poznaniu - świetliki dachowe - www.sks.pl - public relations - controlling - zabawki - montaż bram - spedycja - zajęcia sportowe - lampy - żywność -
|